8
Bilans dnia:
- Dwa jajka na twardo + pomidor
- Jedna mandarynka
- Mała kawa z mlekiem
- 2x herbata z cytryną
Z dietą wszystko w porządku, nie miewam chwil zawahania, ciągle patrze w lustro i mam ochotę wybuchnąć płaczem, ciągle zdaje sobie pytanie DLACZEGO WTEDY SIĘ PODDAŁAM? Byłam już tak blisko...
Boli mnie to, że bardzo się staram a to dzieje się tak wolno, chce być perfekcyjna przynajmniej we własnym ciele, eh.
Dzisiaj krótko i depresyjnie.
***



Kochana nie ma się czym załamywać, ważne że robisz wszystko żeby się sobie podobać :)
OdpowiedzUsuń<3
UsuńMalutki bilans, naprawdę. Mam nadzieję, że poza tą herbatą piłaś jeszcze wodę.
OdpowiedzUsuńOczywiście, że piję
Usuń"Wytrwałość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie." Ale się nie glodz. :x
OdpowiedzUsuńWidziałam ten cytat chyba u Ciebie właśnie, cudny! Nie sądzę żebym się głodziła...
Usuń