5
Bilans dnia:
- Dwie kromki razowego pieczywa z pasta z łososia
- mandarynka
- mała kawa z mlekiem
- jeden wafel ryżowy
- 2x herbata z cytryną
Dzisiaj miewałam chwile zawahania, ale wszystko ułożyło się po mojej myśli, przez chwilę czułam, że zbliża się napad więc zjadłam wafla ryżowego, lepsze to niżeli tony tłustego jedzenia..
Postanowiłam, że przez kilka najbliższych dni nie będę sprawdzała wagi co jest jest dla mnie nie lada wyzwaniem, bo jestem przyzwyczajona codziennie rano na czczo sprawdzać te cyferki czy oby na pewno spadły..
Momentami gdy odczuwam bóle żołądka to pomaga mi ciepła herbata, znacie może równie skuteczne sposoby?
Święta coraz bliżej, odrobinę się ich obawiam, ale powoli wymyślam triki na wykręcanie się przed rodziną..Naprawdę boję się tego dnia, nawet nie chodzi o to, że nie wytrwam, bo na pewno dałabym radę się powstrzymać, ale te pytania i naciski z ich strony na pewno mnie przytłoczą.. Z okazji świąt chciałabym w prezencie dostać magiczny cud, który sprawi, że nie będę musiała spróbować ani kęsa z kalorycznego, świątecznego jedzenia...amen.



Super, że powstrzymałaś napad :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia!
dziękuję!
UsuńSproboj zjeść 5 małych porcji czegoś najmniej kalorycznego i nie powinni marudzić. :) Strasznie niski masz bilans kochana. :c Uważaj na siebie.
OdpowiedzUsuńRacja, mam nadzieje, że zagości na stole jakaś sałatka:( Uważam, wszystko jest pod kontrolą słońce.
UsuńMoże na święta zaproponuj, że sama coś przygotujesz? Zrób, np. sałatkę. Będziesz wiedziała, ile czego użyłaś, ile ma kalorii i nie będziesz się tak obawiała.
OdpowiedzUsuńDasz radę! :*
i-want-to-be-a-butterfly.blogspot.com
Dokładnie tak zrobiłam! Dziękuję:*
OdpowiedzUsuń